Wieczór w Pszczynie. W ostatni marcowy piątek, korzystając z dnia wolnego, postanowiłem odwiedzić któreś z miast na południu województwa śląskiego. Na początku wybór padł na Cieszyn, jednak w połowie drogi zmieniłem zdanie i wylądowałem w Pszczynie. Po południu niestety pojawiły się chmury, które przysłoniły zachodzące słońce, więc pozostało mi poczekać na „niebieską godzinę”. Marzec to miesiąc, w którym jeszcze nie ma tylu turystów, jednak pszczyński rynek nie był pusty. Ludzi nie widać na zdjęciach, ponieważ jest to efekt dłuższego naświetlania matrycy aparatu.





Jeśli podoba ci się moja strona, może zechcesz postawić mi kawę, którą wypiję gdzieś w trasie 🙂





Zobacz też: