Dawno temu, jeszcze jako młody chłopak, często jeżdżąc na rowerze pomiędzy Zaborzem a Mikulczycami, zatrzymywałem się na tym wiadukcie i obserwowałem samochody jadące starą autostradą. Lubiłem patrzeć na pociągi kursujące równolegle do drogi pomiędzy Bytomiem a Gliwicami. Często zdarzało mi się natrafić na parowóz, ciągnący wagony z piaskiem do Wojciecha lub dalej, do Makoszów. Znam ten widok na pamięć: droga, tory i, buchająca parą w oddali, koksownia Jadwiga.
W tamtym roku, pewnego ranka, jadąc samochodem, kątem oka zauważyłem piękny wschód słońca przedzierający się przez kłęby pary z koksowni. Szkoda, że nie miałem wtedy aparatu przy sobie. Postanowiłem zaplanować takie ujęcie. Dobrze byłoby uchwycić na jednym zdjęciu słońce, parę z koksowni i przejeżdżający pociąg. Niestety to nie koncert życzeń, a wschód słońca trwa tylko chwilę.


Podoba ci się ta strona? Wspomóż autora zdjęć symboliczną kawą. |



