Piece wapiennicze w Gogolinie

  •  

Piece wapiennicze w Gogolinie. Wapienniki Dombrovskyego to najbardziej znane budowle tego typu w Gogolinie. Pięknie odnowione, są obecnie wizytówką tego miasta. Jednak obiektów takich jest tutaj więcej. Niestety stan techniczny tych pozostałych nie jest już najlepszy a niektórych, można powiedzieć, że tragiczny. Szkoda, że tak jest. Przecież są to industrialne zabytki, które bardzo mocno związane były z Gogolinem. Można stwierdzić, że tworzyły historię tego miasta. Jedne znajdziemy między domami, inne w lesie lub na terenie byłych kamieniołomów. Warto je zobaczyć póki istnieją.

 

Piece wapiennicze w Gogolinie Wapienniki Cassirera
Wapienniki w Gogolinie

 

Atutem tych budowli jest to, że powstawały w czasie, gdy brano pod uwagę nie tylko funkcjonalność a również walory architektoniczne. Obecnie się tego już nie stosuje. Wyglądające jak zamkowe baszty, gogolińskie wapienniki, budowane były głównie wzdłuż szlaku kolejowego. Budowle te powstawały również na skraju kamieniołomów, z których pozyskiwano materiał do wypalania. Dzisiaj tereny po byłych kamieniołomach opanowała natura, w którą nieczynne już piece są wkomponowane. Chęć podjęcia próby rewitalizacji tych terenów przyniosło by wiele korzyści, tak dla samego miasta, jak i dla ich mieszkańców i turystów.

 

Znajdujące się w bliskim sąsiedztwie torów kolejowych Wapienniki Friedländera.

 

Znajdujący się w centrum Gogolina, na podwórku posesji, Wapiennik Goracze.

 

Gogolin Wapiennik Goracze
fot. 3403 Wapiennik Goracze

 

Poniżej zdjęcia usytuowanych na skraju byłego kamieniołomu – Wapienniki Cassirera. Są one wkomponowane w ciekawy krajobraz, niestety teren wokół nich to totalne nieużytki a do samych budowli dotrzeć jest ciężko.

 

Jeszcze jeden kompleks wapienniczy –  Wapienniki Reisa. Podobnie jak wcześniejsze, opanowane przez przyrodę, powoli czekają na swój koniec. Niedaleko za nim znajdują się jeszcze dwie baterie starych pieców, należących w XIX wieku do zakładów Olfena Jellafkego.

 

Tuż za Gogolinem, w lesie przy drodze do Kamienia Śląskiego, napotkamy na zespół dwóch pieców o wspólnej ścianie wybudowanych na planie wielokąta.

 

 

Dziwi mnie to, że mając takie perełki architektury przemysłowej na swoim terenie, przedstawiciele odpowiednich instytucji nie robią nic, aby chociaż zabezpieczyć je przed dalszą dewastacją. Zagęszczenie tego typu obiektów na niewielkim terenie można by było wykorzystać do celów turystycznych i rekreacyjnych. Może to w przyszłości przyczynić się do tego, że Gogolin znany będzie nie tylko ze słów pewnej ludowej przyśpiewki.

Przejdź do strony:

Wapienniki w Gogolinie

Zobacz wizytówkę Gogolina, jaką są pięknie odnowione piece Dombrovskyego.

 


Zobacz też:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *